agencja.nieruchomosci.pl
realestate.info.pl
immobilien.biz.pl
immobiliari.pl
Strona główna
O firmie
Przegladaj oferty nasze agencji
Serwisy
Wzory pism i umów
Artykuły i aktualności
Prawo i nieruchomości
Finanse
Kredyty mieszkaniowe
Kalkulator opłat
Miejsce na Twoja reklamę
Regulamin
Oferty zaprzyjaźnionych agencji
Rolnictwo-Łowiectwo
Kontakt
Zaloguj się
Zarejestruj się
Serwisy
Zapraszamy do portalu finansowo-ekonomicznego NBP

To Nasze i WASZE oferty na Allegro > www.Stopa.Otodom.pl

Zanim KUPIMY dom lub mieszkanie POLECAMY TE LINKI >>


  SPADEK  CEN    ORAZ   SPEKULACJA  NA    POLSKIM   RYNKU   NIERUCHOMOŚCI.

 

 

  Według jednej z zasad Prawa Rzymskiego ten działa w sprawie, kto ma w tym interes. To z resztą oczywiste i słuszne z własnego punktu widzenia i siedzenia i trudno by zarzucić komukolwiek walkę o swoje dobre interesy, gdyż tak było, jest i będzie oraz nie da się tego uniknać badż zmienic?

 Co dziwne, że w tej samej rzeczywistości związanej z nawisem nadpodażowym drogich mieszkań w dużych aglomeracjach można rzec, ta sama grupa wizjonerów i specjalistów rynku nieruchomości propaguje i autoryzuje diametralnie odmienne opinie i analizy zapowiadające z jednej strony wzrosty cen mieszkań i domów, natomiast z drugiej strony ich znaczny spadek w głównych aglomeracjach Naszego Kraju?

 Jak łatwo zauważyć w odniesieniu do rynku nieruchomości największy moim zdaniem interes w jego sztucznym zniekształcaniu i kosmicznym windowaniu cen mają niektórzy szeroko rozumiani jego gracze, spekulanci i uczestnicy tego rynku, właściciele nieruchomości, instytucje finansowe udzielających kredytów na ich zakup oraz będące często, także wielkimi właścicielami nieruchomości teraz i wkrótce poprzez ustanowione hipoteki na kredytowanych nieruchomościach i dzięki ustawie o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców? Nie powinni jednak zapominać, że w przypadku recesji i spadku cen nieruchomości odczują to najbardziej, gdyż prawa rynku popytu-podaży są od wieków niezmienne.

 Wyprodukowano, więc, i umiejętnie wpojono moim zdaniem oraz rozpropagowano hasło, opinię i tezę na zamówienie i na podstawie stadnych zachowań naszego społeczeństwa - pod tytułem jutro będzie drożej, pojutrze znacznie drożej a na euro 2012 ceny nieruchomości wzrosną kilkakrotnie i zapomnimy już o ich dzisiejszym niskim poziomie w stosunku do wysokich przecież cen światowych.

  Społeczeństwo euforycznie uwierzyło, więc, w opinie niektórych znawców i analityków rynku nieruchomości, zresztą czasami często przygotowywane przez prywatne firmy i oczywiście na zamówienie zainteresowanych za sowitym wynagrodzeniem i ruszyło po ostatnią szansę zakupu upragnionego i być może nieosiągalnego później mieszkania czy domu. Oczywiście nie zdając sobie sprawy z ponoszonego ryzyka tak ważnych życiowych decyzji w większości na kilkudziesięcioletni kredyt hipoteczny na kupowane nieruchomości. W przypadku kilkudziesięcioletniego okresu kredytowania niewątpliwie nastąpią okresy recesji i pogorszenia sytuacji materialnej niektórych kredytobiorców, co, może spowodować za sprawą hipoteki utratę wymarzonego domu czy mieszkania. Obecnie taka tendencja nasila się w USA, co, spowodowało niewypłacalność i trudności finansowe u ponad 2 milionów Amerykanów oraz upadkiem wielu instytucji finansowych i podażowym nawisem wolnych lokali hamującym popyt na rynku nieruchomości.

 Podobne pęknięcie cenowej bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości w Japonii spowodowało w 1990 roku 14 letnią recesję gospodarki borykającej się z powstałymi wtedy problemami częściowo jeszcze do dzisiaj.

 Tymczasem Europa ignoruje sytuację na rynku amerykańskim uznając, że to nas nie dotyczy, bo Stany są hen daleko, za morzem przecie?

Ostatnie sygnały początku recesji i spadku cen i popytu między innymi na rynkach Hiszpańskim, Irlandzkim czy Brytyjskim a także naszym rodzimym wprowadzają niektórych analityków i znawców rynku w euforię z prognozami niebawem rosnących cen na przekór racjonalnej i żywej rzeczywistości formowanej powoli przez jedno z podstawowych praw wolnego rynku: prawo popytu - podaży, które to, jest i zawsze było predzej czy później nieuniknione! Chyba że przylecą Nowi Nabywcy z walizkami pieniędzy z innej planety, co jest w przyszłości wszakże możliwe?

 Uwzględniając parytet siły nabywczej Naszego Społeczeństwa ceny nieruchomości są już u nas mocno przewartościowane w stosunku do innych krajów Europejskich oraz USA, gdzie za średnią pensję i tak pomimo kryzysu można obecnie zakupić nawet kilkakrotnie większą powierzchnię mieszkania czy domu. Proszę sprawdzić oferty przygranicznych Polskich biur nieruchomości w Niemczech, gdzie czekają na nabywców mieszkania i domy- (do 100000 - 200000 zł), które są kilkakrotnie tańsze jak u nas. Mam kolegę w USA, który za swoją 70-miesięczną tzn.6 letnią pensję wynoszącą ok. 4000 USD – pracuje, jako stolarz – Kupił w dużym mieście nowy 300 m dom z działką i oczywiście na kredyt stanowiący 1/3 Jego pensji – policzmy, czy nasza 70-krotna pensja, czy Nasze 1/3 pensji starczy chociażby na skredytowanie kawalerki w dużym mieście? Tymczasem wbrew rzeczywistości według niektórych prognoz i opinii to my dążymy podobno do sytuacji wysokich cen zachodnioeuropejskiego i amerykańskiego rynku nieruchomości - drodzy Państwo - tak było, ale przed wielu laty i w starym systemie politycznym, kiedy to stare 10 letnie auto kosztowało więcej jak dom, a za kilka zachodnich wypłat można było kupić piękny dom, mieszkanie lub posiadłość czy zamek!!

 Większość absolwentów naszych wyższych uczelni oraz młodzieży z wyżu demograficznego z lat - (1981-1984) wchodzącego obecnie na rynek pracy nie ma już dzisiaj zdolności kredytowej nawet na 30 m kawalerkę w dużych miastach, a przecież banki nie dadzą kredytu na 45 lat 40-60 latkom, gdyż chyba wszyscy zapomnieli, że ludzie nie żyją z zasady 100 i więcej lat ?  Na rynku częściowo zalegają puste mieszkania kupione kilka lat temu przez spekulantów i oczekują na krociowe zyski a niektórzy deweloperzy natomiast sprzedają dziury w ziemi pod mieszkania a ostatnio nawet całe inwestycje ze względu na trudności finansowe i braków chętnych na wirtualne mieszkania, co, między innymi spowodowało sytuację niewyobrażalną kilka miesięcy temu, aby ceny materiałów budowlanych znacznie spadły.

 Czy normalne jest, aby, w Warszawie, Trójmieście, Krakowie czy Wrocławiu analogiczne mieszkanie czy dom kosztowało więcej jak w Berlinie, Hanowerze czy Chicago, gdzie parytet nabywczy społeczeństwa oraz płace są kilkakrotnie większe a przecież ten wskaźnik i ta relacja dochodów decyduje o prawie popytu-podaży na wolnym rynku, którego pomimo zniekształcania go poprzez łatwo osiągalne i dostępne kredyty oraz błędnymi moim zdaniem opiniami oraz analizami niektórych specjalistów rynku, którego JESTEŚMY mimo woli uczestnikami? Moim zdaniem obecny czas wskazuje na koniunkturę dla sprzedających, którzy mogą dobrze zarobić oraz dekoniunkturę dla kupujących, którzy powinni, jeżeli oczywiscie mogą poczekać z zakupem nieruchomości, bo, drożej w głównych Polskich aglomeracjach w najbliższym czasie już moim zdaniem nie będzie. Wejdzie również na wolny rynek moim zdaniem sporo mieszkań komunalnych, które to najemcy mogą obecnie nabyć (dzięki zmianie ustawy-UGN) nawet za kilka procent ich wartości i sprzedać natychmiast po cenie rynkowej, czego nie mogli zrobić niedawno narażając się na zwrot udzielonej bonifikaty od ceny rynkowej.

 Dodatkowo wchodzi obecnie na wolny rynek kilkaset tysięcy przekształconych na własne byłych mieszkań spółdzielczych lokatorskich, co, musi moim zdaniem spowodować nawis nadpodażowy w tym segmencie, gdyż niewątpliwie część z kilkuset tysięcy do miliona nowych właścicieli mieszkań za kilka - kilkaset złotych zechce je z różnych względów sprzedać, do czego mają prawo nawet natychmiast po ich nabyciu, co moim zdaniem jest obecnie najlepszą okazją do sprzedaży mieszkań z wielkiej płyty, co, do których jakoś wszyscy specjaliści zapominają o 40-50 letnich okresach techniczno-konstrukcyjnej gwarancji głównie ze względu na korozję stalowych złącznych elementów konstrukcyjnych wielkich płyt powstałych, w niektórych przypadkach już niemalże 40 lat temu. Ktoś powie – gdzie będą mieszkać? Ja powiem, że moim zdaniem mogą obecnie za kiepskie mieszkanie z płyty kupić mieszkanie z cegły czy dom lub go wybudować na kupionej pod miastem działce. Gdzie będą w przyszłości mieszkać natomiast właściciele mieszkań z płyty jak budynki te zaczną stanowić zagrożenie dla ludzi? W Europie i USA takie budynki, które są oczywiście w złym stanie technicznym są wyburzane dynamitem, ponieważ specjaliści stwierdzili, że nie ma innej racjonalnej metody naprawy czy renowacji takich budynków.

 Niemniej jednak poza dużymi głównymi aglomeracjami Naszego Kraju ceny nieruchomości są jeszcze stosunkowo niskie i można kupić tam jeszcze niedrogo dom, działkę  czy mieszkanie  nawet za kilka, kilkadziesiąt tysięcy złotych.

 Nie mam zamiaru namawiać wszystkich do powstrzymania się z zakupem nieruchomości a jedynie z racjonalnym, rozsądnym i korzystnym ich wyborem. Życie toczy się szybko dalej i społeczeństwo zawsze będzie kupowało i sprzedawało nieruchomości. Zamiarem moim jest jedynie zwrócenie szczególnej uwagi i ostrożność w omawianej kwestii, która może ciążyć na Nas kilka-kilkadziesiąt lat. Tym bardziej, że jak wynika z tej analizy mamy już nadpodaż na omawianym rynku, która moim zdaniem może się powiększyć, co niewątpliwie spowoduje spadek cen w/g oczywistych zasad wolnego rynku, którego na dłuzsza mete nie można zafiksować?

 Sam ostatnio zakupiłem od ANR kilka działek rolnych w celu powiększenia rodzinnego gospodarstwa rolnego na wolnych i ogólnie dostępnych przetargach, na których nie było chętnych albo jedna - dwie osoby chcące kupić ziemię za cenę wywoławczą wynoszącą znacznie poniżej 10000 zł za 1 ha - co daje poniżej1 zł za 1m2 - co prawda pola rolnego, lecz w niektórych przypadkach możliwego do zabudowania w przyszłości albo teraz, jako zabudowa zagodowa w gospodarstwie rolnym - skomplikowana i trudna procedura, ale możliwa dla wytrwałych rolników, którym się stajemy mimo woli  kupując ponad 1ha pola?. Można także analogicznie do, od dawna istniejącej już i stosowanej na zachodzie Europy zasady - na kupionej już wcześniej lub za kilka lat tanio działce pod miastem wybudować ok. 100 m dom za ok.200000 zł, którego korzystniejszych walorów od mieszkania moim zdaniem nie trzeba nikomu wymieniać? Możecie to przecież Państwo sprawdzić na wielu portalach internetowych z setkami tysięcy Top i Kup teraz! ofert nieruchomości obecnych do sprzedaży na wolnym rynku od reki.

     Dziękuję za PAŃSTWA cenny czas na przeczytanie mojej opinii i analizy, wykonanej na podstawie własnej wiedzy oraz wielu innych prognoz, opinii oraz ekspertyz i analiz wybitnych specjalistów rynku nieruchomości, dotyczących omawianej kwestii – oczywiście ten się nie myli, co nic nie robi - stwierdzimy to faktycznie za wiele lat, pamietajmy jednak, że czasu i błednych decyzji zazwyczaj nie możemy już potem zmienic?  Z POWAŻANIEM.

 

 Zbigniew Jaworecki   tel/sms24h 517117517               Marcelina Jaworecka tel/sms24h 500678600

          

 05.12.2007 r   agencja nieruchomości pl  - wyceny - pośrednictwo  i doradztwo rynku nieruchomości 

  

     

 

 

Dodano 03 Dec 2007 przez Stopa